Choć może to brzmieć paradoksalnie, to nasze współczesne działania marketingowe mają swoje korzenie w dalekiej przeszłości – nawet w średniowieczu, kiedy nie było Google Ads ani kampanii w social media. Poniżej przedstawiam pięć technik średniowiecznej reklamy oraz wskazówki, które mogą być inspirujące dla dzisiejszego marketera.
1. Ustna komunikacja i „live marketing”
W miastach średniowiecznych funkcjonował krzykacz miejski (town crier), który ogłaszał oficjalne dekrety, ale także przekazywał reklamy handlowe.
„Word of mouth was popular … like today, had the highest conversion rate.”
Dla nas dziś: oglądaj, jak wiele marek używa dzisiaj influencerów, eventów, live streamingów – to w gruncie rzeczy nowoczesna wersja „krzyku ulicznego”.
2. Symbolika wizualna zamiast tekstu
W warunkach wysokiego analfabetyzmu szybko okazało się, że sprawdza się symbol, znak, szyld, a nie tekst.
„Godłem szewca był but, fryzjera miedziana miska… Symbole te zrozumiałe były przez niepiśmiennych.”
W marketingu obecnie to przypomina użycie silnych ikon, emoji, piktogramów – komunikacja wizualna wygrywa.
3. Ekspozycja towarów – „sklep-witryna średniowiecza”
Rzemieślnicy i kupcy prezentowali swoje produkty na straganach i jarmarkach – dziś analogią są dobrze zaprojektowane witryny, landing-page, Insta feed.
„French town criers … would offer free samples from wooden casks for the people to have a taste.”
Wnioskiem dla SEO/SEM: „daj spróbować”, „pokaż produkt”.
4. Marketing „word-of-mouth” („polecenie”)
Choć dokumentacja jest mniej obszerna, to jasne jest, że rekomendacje ustne odgrywały kluczową rolę: w warunkach lokalnych miast-cechów-równości społecznej. Współcześnie, to recenzje, opinie, sharing – idące z „ust do ust” (lub „post to post”) nadal skuteczne.
„marketing was strictly by word‐of‐mouth”
Można powiedzieć: tradycyjny „ambasador marki” to krzykacz średniowieczny w nowym wydaniu.
5. Ogłoszenia pisane, znaki producenta, pierwsze drukowane reklamy
Choć formy dominujące to ustne i wizualne, pojawiały się także pisemne formy reklamy.
„Three major forms … existed during the pre-printing period … town criers and sign boards.”
Warto zauważyć, że druk pozwolił później na rozwój reklamy graficznej – co stanowi ważną lekcję: zmiana technologii zmienia kanały, ale zasady pozostają.
6. Co z tego dla współczesnego marketera?
- Lokalność i bezpośredniość – Średniowieczna reklama była głównie lokalna, dostosowana do konkretnego miasta, targu, cechu. Dzisiaj globalizacja nie oznacza, że lokalne znaczenie zniknęło – wręcz przeciwnie.
- Dostosowanie do odbiorcy – kiedy większość nie czytała, zastosowano symbole i krzykacz. Dzisiaj, gdy uwagę odbiorcy zdobywa krótkie video, ulotka, emoji, story – analogia jest czytelna.
- Ekspozycja i doświadczenie produktu – „popróbuj” w tawernie średniowiecznej; dziś produkt musi być pokazany, doświadczony.
- Rekomendacja jako siła – słowo znajomego, wpis społecznościowy – to nowa „poczta pantoflowa”.
- Innowacja w kanałach – choć brak druku ograniczał, to już w XIV-XV wieku pojawiały się nowe formy promocji – to lekcja: kanały się zmieniają, ale zasada pozostaje: trzeba być tam, gdzie jest klient.
Podsumowanie
Choć brzmi to jak zabawa historyczna, to analiza średniowiecznej reklamy pokazuje, że wiele z dzisiejszej strategii marketingowej ma głębokie korzenie. Warto od czasu do czasu spojrzeć w przeszłość — by znaleźć inspirację, uproszczenie, może nawet odnaleźć pierwotną siłę promocyjnej komunikacji: człowiek → człowiek, słowo, obraz, doświadczenie.
Źródła:
https://about-history.com/have-you-ever-wondered-about-advertisement-in-the-medieval-period
https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_advertising
https://brewminate.com/medieval-marketing-advertising-techniques-from-the-middle-ages-still-used-today
https://www.verus.lublin.pl/historia-reklamy%2C192.html
Dodaj komentarz